Zoola walczy o życie

Kasia
organizator skarbonki

Zoola walczy o życie w jednej z klinik weterynaryjnych, gdzie jest otoczona całodobową opieką. Jej stan nie pozwala na pobyt w domu. Nie wiadomo, czy przeżyje, choć jej wola walki jest godna podziwu. Już kilka razy spisywano ją na straty, a ona na przekór wszystkiemu, przeżyła, żyje, podnosi głowę... Znaleziono ją skrajnie wychudzoną na Naramowicach - z ziemi podniosła ją Pani Ania, która mimo silnej alergii, ulitowała się nad jej losem... Zabrała koteczkę do weterynarza. Jednego, drugiego, parę błędów, stwierdzona cukrzyca... Mimo trudnej sytuacji postanowiliśmy pomóc. Tak szybko jak to było możliwe pojechaliśmy do specjalisty - Zoola już się nie ruszała; waga 1,8 kg, temp. 35,1... natychmiast kroplówkowanie, dogrzewanie, trzymanie za lodowate łapki.... Miała zapaść, ale udało się ją odratować... Test na zapalenie trzustki dodatni, morfologia o dziwo w normie, lekko podwyższone parametry wątrobowe, kreatynina 3 mocznik 270! poziom glukozy NIEMIERZALNY!!!!!!!!!! nawet przez aparat, nie tylko glukometr... Doktorka stwierdziła, ze kot nie może iść do domu - jeśli coś by się stało - np. kolejna zapaść - na pewno sobie nie poradzimy.... Zatem klinika całodobowa - stan krytyczny, nie przeżyje... Ale Pani Ania mówi: "słyszę to już piąty raz, a jednak ona nadal żyje..." I przeżyła... Podnosi głowę. Jest stabilna glikemicznie - 13-176, teraz 160 - książkowo niemalże, a najważniejsze - mimo że leży cały czas - pojawił się odruch przełykania! Testy na FIV i FeLV - ujemne (y)   Cały czas stan bardzo ciężki, nocne badania wykazały, że wątroba i trzustka na USG wyglądają nieciekawie... Ale kotka ma ogromną wolę życia, walczy - więc walczymy z nią i z Panią Anią.   Kto może niech się modli, inni niech trzymają kciuki, może uskuteczniają tajemne obrządki, by pomóc w tej walce.   A kto może niech dorzuci grosz... Wiemy na pewno, że za dobę pobytu w klinice trzeba będzie zapłacić 150 zł. Szybciej niż za tydzień kota stamtąd na pewno nie wyjdzie. Do tego badania, konsultacja specjalisty... Ech... Byle żyła!

Wsparli

20 zł

Nikoletta

Mam nadzieje, ze mino małej darowizny znajdzie sie wiecej życzliwych ludzi i mała wyjdzie z tego cała i zdrowa! Powodzenia i trzymam kciuki, Pozdrawiam!
20 zł

Anonimowa Pomagaczka

10 zł

Anonimowy Pomagacz

5 zł

Anonimowa Pomagaczka

1 zł

Rusek

Symbolicznie, z nadzieją na wygraną w tej walce.
20 zł

Ola

Każde życie jest ważne!

Pokaż więcej

Darowizny trafiają bezpośrednio do fundacji:
Wsparło 58 osób
1 560 zł (104%)