Potrącony przez samochód biegał po wsi! Właściciele zrzekli się go natychmiast... Pomóżmy mu

Zbiórka zakończona
Wsparły 44 osoby
1 380 zł (55,2%)
Adopcje

Rozpoczęcie: 3 Kwietnia 2024

Zakończenie: 24 Kwietnia 2024

Godzina: 23:59

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Biegający luzem pies, zatacza się, widać że coś jest z nim nie tak, ale jest kochany i ufny - taki obraz zobaczyła nasza wolontariuszka.

Po bliższych oględzinach - dziwnie opuchnięte łapy, strupy na całym ciele, zesztywniała jedna z łap, dziesiątki kleszczy - ewidentnie pies w bardzo złym stanie, który skrywa jego szorstkie futerko.

Okazuje się, że nie jest to pies bezpański - opiekunowie kompletnie się nim nie intersują, jedyne co mu dali to imię - Ares. Ich komentarz co do stanu psa to "o patrzy pani lata po wsi i mu się należało".

Natychmiast oddają nam o pod opiekę, nie jest im potrzebny, nie obchodzi ich. My zaczynamy diagnostykę- wychodzi na jaw, że Ares z pewnością niedawno został potrącony przez samochód, prawdopodobnie również pogryziony przez psy... rany na łapach to nadżerki, możliwe że z powodu kłopotów z tarczycą.

Na szczęście ma czucie głębokie, ale musi mieć RTG i pójść do neurologa, został zachipowany i odrobaczony, pobraliśmy krew, żeby sprawdzić tarczycę i wyeliminować babeszję (dużą szansa przy tej ilości kleszczy na nim).

To dopiero początki leczenia, psa który bardzo cierpiał z powodu zaniedbania i ignorancji ludzi. Prosimy pomóżcie nam opłacić leczenie Aresa - on wciąż kocha człowieka i patrzy ufnie na każdego, nie możemy do zawieść!

Organizator
50 aktualnych zbiórek
131 zakończonych zbiórek
Wsparły 44 osoby
1 380 zł (55,2%)
Adopcje