Campari z lodem...

11 dni do końca
Wsparło 14 osób
490 zł (24,5%)
Brakuje jeszcze 1 510 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 15 Lutego 2021

Zakończenie: 15 Marca 2021

Lodowe pola a dookoła żywej duszy... Nie licząc jednego stworzenia na drodze.

A kiedy się dziwić przestanę? - śpiewała Maryla Rodowicz i można tę piosenkę śpiewać bez końca... Kolejna wyrzucona z resztką łańcucha, bezradna wobec zimy, głodu, odwodnienia.  Mrozy w nocy sięgały dwudziestu stopni, a śnieg przecież nie grzeje, choć taki jest puszysty. Wychodziła więc na drogę z podklejonym ogonkiem, licząc na dobrego człowieka. 

Kenel w garażu wydał jej się wybawieniem - i słusznie. Bo jednak ktoś jej pomógł, zareagował i postanowił przede wszystkim ją uratować. Dobrze, że są ludzie, którzy nie hołdują zasadzie -"najpierw pomyśl, potem działaj", tylko najpierw działają. To kolejna sunia zabrana z bezdomności przez osobę prywatną, my, jako fundacja na widok tego zdjęcia straciłyśmy głowę... Dziewczynka jest młoda i duża - ok. 30 kg. Nazwałyśmy ją Campari i oto jest nasza wersja Campari z lodem... 

A od Państwa zależy, czy damy radę, bo u nas też decyzje zapadają, zanim się zastanowimy, czy nas na to stać. 

Pomogli

Ładuję...

Organizator
18 aktualnych zbiórek
77 zakończonych zbiórek
11 dni do końca
Wsparło 14 osób
490 zł (24,5%)
Brakuje jeszcze 1 510 zł
Wesprzyj