Ile warte jest moje życie?

1 dzień do końca
Wsparło 97 osób
2 770 zł (34,62%)
Brakuje jeszcze 5 230 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 3 Kwietnia 2020

Zakończenie: 30 Października 2020

26 Października 2020, 06:48
Bez zmian

Jestem, żyję, trwam w oczekiwaniu na lepsze czasy. 

Gdybyście chcieli wesprzeć moje leczenie będę wdzięczny. 

Żaba

Pokaż wszystkie aktualizacje

02 Lipca 2020, 14:23
Kolejne badania

Cóż możemy napisać, kolejne wizyty, badania i tak od samego początku. 

Toniemy w kosztach. 

19 Maja 2020, 17:07
Tragedia

Czarne chmury.... Ile ten pies ma jeszcze przejść? To jakiś zły czar? Klątwa, rzucona przez pseudohodowce, który powołał go na świat? Choroby, ciągle wizyty w klinikach, transfuzje, teraz jeszcze to - babeszjoza. Żaba jest dzielny, pokazał to nie raz. Czy i tym razem wygra? Wesprzyjcie go aby mógł otrzymać najlepszą opiekę medyczną.

Dzisiejsza faktura to 409 złotych...

12 Maja 2020, 17:19
Wiosenne pozdrowienia

Żaba pozdrawia Wszystkich Darczyńców. Wciaż staramy się zebrać potrzebne środki.

08 Maja 2020, 09:04
Pozdrowienia od Żaby

Jak mu nie pomóc? Popatrzcie na te oczy i bujna czuprynę...
Tak bardzo chce żyć.

Nazywam się Żaba, patrząc na moją mordkę pomyślcie - cóż za słodki pekińczyk! Fakt, jestem uroczy, ale niemal całe moje życie to istny horror.


Urodziłem się w paskudnej pseudohodowli. To było coś strasznego - głód, strach, ciemność i ciągła walka o przetrwanie. Widziałem, jak cierpi moja rodzina, jak umierają...



Pewnego dnia przyjechali do nas Wolontariusze Fundacji EX LEGE, zabrali nas z tego koszmaru. Ponad 20 zwierząt. To było w grudniu 2016 roku...



Pomyślicie - uff, uratowani. Niestety walka o nas wciąż trwa przed sądem. Do dziś przebywam pod opieką Fundacji, mieszkam w domu tymczasowym. Niczego mi nie brakuje, no może jednak...
Brakuje mi zdrowia, jestem chory.



Dom tymczasowy bardzo o mnie dba, kocha jak swojego pupila. Wciąż jednak Fundacji brakuje środków na moje nieprzewidywalne leczenie. Boimy się o każdy kolejny atak padaczki, kolejną transfuzję krwi, które niosą koszty nie do udźwignięcia. Aby złagodzić skutki stanów podaczkowych oprócz leków, otrzymuję również olejek CBD.



Obecnie moje życie jest warte 8000 złotych, tyle wynoszą długi za leczenie. Pomyślcie, że to dużo. To prawda, ale ja chcę żyć, nie cierpię, leczenie pomaga i każdy dzień rozpoczynam merdając ogonkiem wpatrzony w moją opiekunkę. Czuję się kochany. Korzystam z każdej chwili!



Wierzę, że pomożecie mi w tej nierównej walce o życie!


Pomogli

Ładuję...

Organizator
11 aktualnych zbiórek
50 zakończonych zbiórek
1 dzień do końca
Wsparło 97 osób
2 770 zł (34,62%)
Brakuje jeszcze 5 230 zł
Wesprzyj