Pilne! Bez Ciebie Budyń odejdzie już w ten piątek!

6 dni do końca
Wsparły 303 osoby
11 467,22 zł (48,79%)
Brakuje jeszcze 12 032,78 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 14 Września 2021

Zakończenie: 24 Września 2021

Budyń może na to nie wygląda, ale miał być koniem za milion dolarów. No i w sumie by był. Bo czemu nie. Gdyby nie kulawizna, guzy i dosyć nerwowy charakter. Jakby tak na to spojrzeć, wszystkie nasze uratowane konie są warte miliony…

Czasem małe dziewczynki marzą o lalkach, czasem o własnym koniu. Rodzice Julci mieli gest i pieniądze. Więc pojechali i kupili konia z dobrej hodowli, tuż przed wakacjami.

Przynajmniej tak im się wydawało, że hodowla była dobra. Bo na koniach się nie znają. Ale że Budyń był drogi, to byli pewni, że kupią córce szczęście. Tak właśnie Budyń trafił do Julci i został miłością jej życia. Na jakieś 2 miesiące…

W czasie wakacji Budynia odwiedzały rzesze koleżanek Julci. Julcia kupiła mu wszystko, co koń za milion dolarów mieć powinien. Skrzynia z ozdobami i kokardkami Budynia pękała w szwach. Budyń rzadko wychodził na dwór, więcej zabawy było z robieniem mu kucyków i zdjęć. Tabliczka na boksie miała milion serduszek. Stad znamy też imię Julci i historię Budynia.

Ale wakacje minęły. Minęła miłość. Pod koniec sierpnia Julcia zakomunikowała rodzicom, że na 17 urodziny chce jednak najnowszy model laptopa. A że jest drogi – mogą już sprzedać Budynia. I tu zaczęły się schody. Bo gdy przyjechali kupcy, okazało się, że Julcia i jej rodzice nie odzyskają pieniędzy – Budyń był kulawy, znerwicowany i miał guzy.
Zmarnowane życie, a winnych nie ma.

Rodzice Julci wiele nie myśleli. W stajni od razu „polecili” im handlarza, który zrobi z Budyniem, co trzeba. Szybko i dyskretnie. Wszyscy tam sprzedają zużyte, zepsute konie. Tam też trafił Budyń, szybko i dyskretnie. Handlarzowi zrobiło się żal konia. Co rzadko się zdarza. Opowiedział nam jego historię. Był szybki. Ale nie, nie był dyskretny.

Czas. To coś, czego Budyń nie ma. Mamy zaledwie kilka dni. Handlarz boi się, że Budyń padnie. Nie chce być stratny. Wiadomo. To, co robi to biznes. Czas działa na niekorzyść.

Budyń kręci się i wierci. Biega wkoło. Nie umie ustać. Trudno nam zrobić mu zdjęcia na zewnątrz. Próbujemy więc w stajni. Budyń wyrywa się, przez chwilę w tej panice nawet przestaje kuleć i zrywa się do ucieczki.

Stoimy. Patrzymy. Dramat w oczach Budynia miesza się z jakimś obłędem. Budyń biega jak szalony po oborze, próbuje przeskoczyć ściany. W końcu handlarz chwyta go krótko i zdecydowanie. Ma wprawę. Budyń zastyga i cały się trzęsie. Wyciąga szyje, przerwać oczyma i patrzy na nas przerażony. Już nikomu nie ufa. A na pewno nie człowiekowi...

Mamy czas do 24 września. Do piątku. Więcej ani minuty. Musimy zebrać 9400 zł, aby spłacić życie Budynia i opłacić jego transport. Bez Ciebie Budyń odejdzie. Szybko. Dyskretnie. Już w piątek. Jak to robią z końmi za miliony dolarów…

Zbiórka obejmuje wykup, transport, diagnostykę weterynaryjną oraz wizytę kowala, pasze, dalsze pierwsze utrzymanie, kolejne wizyty kowala, weterynarza, szczepienia oraz odrobaczenia, a także budowę kolejnego boksu.

---------------------------------
Fundacja Centaurus działa w imieniu zwierząt od 2006 roku. Jest organizacją non profit. Centaurus to prawie 1500 ocalonych koni, 100 osiołków, kilkaset psów i kotów, liczne zwierzęta gospodarskie. One wszystkie żyją dzięki takim osobom jak Ty. Bez tego wsparcia, ratowanie nie byłoby możliwe.

Z całego serca dziękujemy Ci za pomoc.

Masz pytania? Zadzwoń 518 569 487 - Karolina

Pomogli

Ładuję...

Organizator
18 aktualnych zbiórek
796 zakończonych zbiórek
6 dni do końca
Wsparły 303 osoby
11 467,22 zł (48,79%)
Brakuje jeszcze 12 032,78 zł
Wesprzyj