Niepełnosprawna codzienność kotki Fabelki

Wsparło 30 osób
955 zł (35,37%)
Brakuje jeszcze 1 745 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 21 Marca 2021

Zakończenie: 2 Listopada 2021

14 Kwietnia 2021, 23:50
Rehabilitacji c.d.

Fabelka  codziennie jeździ na zastrzyki i rehabilitację. Zabiegi są przyjemne, a w aparacie do magnetoterapii jest bardzo ciekawie... ;) Oto porcja fabelkowych zdjęć z zabiegów

Kotka czuje się dobrze, mamy nadzieję, że po leczeniu ten stan się utrzyma. Fabelka swoimi błyszczącymi oczami dookoła wypatruje pomocy bo wie, że każda wizyta i zabieg to kolejne koszty. Dobry człowieku czy dorzucisz grosik do kociej skarbonki? 

Pokaż wszystkie aktualizacje

09 Kwietnia 2021, 10:21
Magnetoterapia

Zgodnie z zaleceniami lekarza nasza Fabelka rozpoczęła serię zabiegów magnetoterapii. Cierpliwie znosi każdy zabieg. My w jej imieniu cały czas prosimy o wsparcie 

06 Kwietnia 2021, 23:48
ciąg dalszy kłopotów

Po zmianie antybiotyku i serii kroplówek udało się opanować stan zapalny nerek i trzustki u Fabelki. Wyniki wróciły do normy, a kotka była radosna. (Dokumentacja w załączniku)

Niestety w ostatnią sobotę znów zaczęło dziać się coś złego. Fabelka zaczęła wymiotować. Opiekunka pojechała z nią do lecznicy. W obrazie USG lekarz zaobserwował bardzo mocno pogrubione ściany pęcherza, co wskazywało na przewlekły stan zapalny pęcherza. Fabelka dostała antybiotyk, zlecono także magnetoterapię. Obecnie Fabelka jest w trakcie leczenia, z codziennymi wizytami na zabiegach. Czekamy także na wyniki posiewu moczu.

Was znów bardzo prosimy o finansowe wsparcie, bo kolejne faktury za leczenie Fabelki piętrzą się na biurku

21 Marca 2021, 10:37
cd

W załączniku całościowa karta leczenia Febelki - od początku pobytu w fundacji. To najlepszy dowód na to, jakie koszty ponosi fundacja w przypadku tak trudnych kotów.

Fabelka to kilkuletnia czarna kotka o przenikliwym spojrzeniu. Patrząc na jej zdjęcie wydaje się być zadowolonym i ciekawskim kotem. Ot taka słodka czarnula. Patrząc na zdjęcie, odnosi się wrażenie, że to zdrowa, wesoła kotka, ale zdjęcia nie pokazują dramatu, jaki w życiu przeżyła Fabelka. Nie widać na nich jej niepełnosprawności… Zacznijmy więc od początku.

Fabelka trafiła pod opiekę Fundacji Felineus w 2017 roku. Pogruchotane kości, ledwo wyczuwalny puls, prawie zimna… Co ją spotkało? Tak naprawdę nie wiemy, jedyne co mogliśmy wtedy domniemywać, to że została bardzo mocno potrącona przez auto. W stanie ciężkim z wielodłamowym złamaniem kotka trafiła do lecznicy. Lekarze zrobili wtedy co w ich mocy, by uratować życie kotki, a także zawalczyć o jej sprawność. Choć rokowania były bardzo ostrożne Fabelka miała ogromną wolę życia. Udało się. Jednak już wtedy wiedzieliśmy, że kotka na zawsze pozostanie kotem specjalnej troski, pytanie było tylko jedno, na ile uda nam się przywrócić jej sprawność?

Po bardzo długiej i żmudnej rehibilitacji Fabelka stanęła na łapki. Może chodzi nieco koślawo, kręcąc kocią pupą niczym modelki na wybiegu, ale bez problemu wskakuje to tu to tam, czy gania się ze swymi kocimi przyjaciółmi. Niestety, choć kotka porusza się bez problemu, po koszmarnym wypadku pozostały urazy, których nie da się już naprawić… Fabelka nie kontroluje swojej fizjologii. Nie może się samodzielnie wypróżnić, bądź robi to bezwiednie.

Problem niestety nie ogranicza się jedynie do posprzątania tego, co kotka „zgubiła” po drodze. Stale trzeba monitorować regularność wypróżnień i bardzo często pomagać jej zrobić kupę czy siku. Dla opiekunki Fabelki nie jest to problemem. To wolontariuszka z ogromnym doświadczeniem, która pod swoją opieką ma kilka kotów niepełnosprawnych. Jednak nawet najlepsza opieka nie zmieni stanu rzeczy. W związku ze swoją niepełnosprawnością Fabelka jest kotem podatnym na infekcje; a każdy grymas na pysiu, nietknięte jedzenie, czy smutne oczy są sygnałem, że dzieje się coś niedobrego…

Tak też było kilka dni temu. Fabelka zwymiotowała. Potem nie chciała jeść, była smutna i apatyczna. Zmartwiona opiekunka od razu zabrała kotkę do lecznicy. Lekarze po zebraniu wywiadu i wstępnym badaniu kotki podjęli decyzję o pozostawieniu jej w szpitalu. Wykonali Fabelce cały pakiet badań, zrobili także bardzo dokładne USG. Wyniki ujawniły przyczynę złego samopoczucia. U Fabelki zdiagnozowano zapalenie nerek oraz zapalenie trzustki. Wdrożono płynoterapię i antybiotyk, a kotka musiała kilka kolejnych dni pozostać w szpitalu.

Zapewne nie jeden z was czytając historię Fabelki, w tym miejscu zadaje sobie pytanie: „Czy warto było tak zawzięcie walczyć o jej życie? Czy to się w ogóle opłaca? Czy taki niepełnosprawny kot może być szczęśliwy?” Miałam okazję poznać Fabelkę kilka lat temu w trakcie jej rehabilitacji. Drobna czarna kotka grzecznie leżała w trakcie zabiegu i wtulała pysia w dłoń swojej opiekunki. Kiedy weszłam do pomieszczenia, popatrzyła na mnie przyjacielsko. Nigdy nie zapomnę jej oczu. Tak rozpromienionego, pełnego radości i nadziei kociego wzroku nie widziałam nigdy wcześniej, ani nigdy później. Nawet moja przygarnięta, domowa znajdka tak na mnie nie patrzy. „Czy warto było ratować życie Fabelki, czy Fabelka może być szczęsliwa?” Ja nie mam wątpliwości: Tak warto było, bo to niesamowity kot, choć wiem, że nie każdy to zrozumie…

Fabelka z pewnością do końca życia pozostanie naszą podopieczną, nikt z nas nie łudzi się, że mogłoby być inaczej. My na to kocie „zawsze” chcemy zapewnić jej najlepszą opiekę, chcemy, żeby czuła się szczęśliwa i patrzyła na nas radosnymi oczami. Niestety ta opieka wiąże się z niemałymi kosztami… Dlatego do wszystkich, którzy rozumieją naszą troskę, do tych, których poruszyła historia Fabelki kierujemy swoją prośbę o finansowe wsparcie.

Załączniki

Pomogli

Ładuję...

Organizator
36 aktualnych zbiórek
687 zakończonych zbiórek
Wsparło 30 osób
955 zł (35,37%)
Brakuje jeszcze 1 745 zł
Wesprzyj