Budujemy flotę sterylkobusów

Wsparły 43 osoby
2 535 zł (25,35%)
Brakuje jeszcze 7 465 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 3 Stycznia 2020

Zakończenie: 31 Marca 2020

Liczba bezdomnych zwierząt w Polsce jest ogromna i zasadniczo nie maleje (w 2017 r. 90.550 nowych bezdomnych psów, w 2018 r. 90.453 nowych bezdomnych psów)*. Pomimo systematycznie rosnących kosztów zapewniania im opieki przez gminy (w 2017 r. 195.499.922 zł, w 2018 r. już 209.324.201 zł)*.

Wpływ na to mają słabej jakości prawo oraz niska świadomość właścicieli zwierząt. W rozwiązaniu problemu nie pomaga również powiększająca się liczba schronisk (220 w 2018 r.). Dzieje się tak dlatego, ponieważ lobby zarabiające na bezdomności psów i kotów, pozorując troskę o nie, zainteresowane jest w utrzymaniu rozmiarów tego zjawiska. Skutkiem tego coraz większe publiczne pieniądze przeznaczane są na fikcję opieki.

* prezentowane dane uzyskaliśmy z prowadzonego przez nas monitoringu gmin i schronisk

Wyniki prowadzonego przez nas monitoringu gmin i schronisk uzmysłowiły nam, że jedyną skuteczną metodą zmniejszenia bezdomności zwierząt i cierpienia nieodłącznie z tym związanego jest zmniejszenie ich liczby w ogóle. Humanitarnie możliwe jest to dzięki zabiegom kastracji. Ale aby odniosły one swój skutek, muszą być masowe, powszechnie dostępne i darmowe/tanie.

Dlatego postanowiliśmy zacząć myśleć globalnie i działać systemowo. Wdrożyliśmy autorski projekt „Nadjeżdża sterylkobus – mobilna sterylizacja psów i kotów”. Pozwala on wykonywać kastracje psów i kotów na terenach wiejskich, których mieszkańcy nie mają łatwego dostępu do lekarza weterynarii. Program odniósł sukces, gdyż tylko przez 3 lata, podczas 39 akcji (w tym 6 wielkich, bo 3-dniowych), na terenie województw: świętokrzyskiego, mazowieckiego, warmińsko-mazurskiego i lubelskiego, wykastrowaliśmy w sumie 1738 zwierząt, w tym 681 suk (48 w ciąży), 136 psów, 741 kocic (207 w ciąży) i 180 kocurów. Zachipowaliśmy 838 naszych pacjentów.

Ale jeden sterylkobus SOZ nie załatwi sprawy. Dlatego teraz chcemy, aby projekt zaczął funkcjonować w każdym województwie, a po Polsce jeździła flota sterylkobusów. To jedyny sposób, aby nareszcie przestać bezsensownie wydawać pieniądze i zakończyć udrękę bezdomnych zwierząt – sprawić, aby takich w ogóle nie było.

Jeden sterylkobus kosztuje ok. 90.000 zł (przyczepa 60.000 zł i wyposażenie ok. 30.000 zł). Sterylkobus jest specjalnie zaprojektowaną salą operacyjną, umieszczoną w przyczepie samochodowej o powierzchni 12 m 2. Posiada własne zasilanie, instalację elektryczną i wodną, toaletę, klimatyzację, systemy półek i klatek organizujących pracę oraz 2 niezależne stanowiska operacyjne. Jej dodatkowe wyposażenie z ważniejszych elementów obejmuje 15 kompletów narzędzi chirurgicznych, autoklaw (sterylizator), koncentratory tlenu, pulsoksymetry, wagę weterynaryjną oraz lampy antybakteryjne. Sterylkobus został tak zaprojektowany i wyposażony, aby zapewnić zwierzętom maksymalne bezpieczeństwo, a lekarzom komfort pracy.

Przy naszych aktualnych (skromnych) możliwościach finansowych, planujemy "wypuszczać" 1 nowy sterylkobus na rok.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
1 aktualna zbiórka
12 zakończonych zbiórek
Wsparły 43 osoby
2 535 zł (25,35%)
Brakuje jeszcze 7 465 zł
Wesprzyj