Śmierć na sto sposobów

Wsparły 62 osoby
2 022 zł (67,4%)
Brakuje jeszcze 978 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 27 Stycznia 2020

Zakończenie: 20 Kwietnia 2020

Są najróżniejsze sposoby na to, żeby niechciane zwierzę skazać na pewną śmierć. Człowiek to dziwne stworzenie - przy braku wyobraźni zaskakuje sporą inwencją w pomysłach na ciche zabójstwo... Mamy więc psy pozostawione samym sobie w polach, przywiązane do drzewa, zamknięte w komórkach bez światła, głodzone, więzione w ciasnych kojcach wypełnionych odchodami, karmione tak zwaną "ciapą" czyli chlebem z wodą, nigdy nie leczone, nie szczepione, żywcem jedzone przez pchły i pasożyty, wyrzucane z samochodów i tak dalej i tak dalej...  Wszystkie te metody prowadzą do jednego - pies żyje krótko, albo w ogóle znika z horyzontu. Problem z głowy! Ciekawe, że przywiązywanie do bramy schroniska lub oddawanie fundacji jest ogólnie uznane za "przyzwoite", bo przecież "mógł w lesie zostawić". Dobry człowiek! 

Oto jest Hades - z hadesu... Kolejny owczarek, których w naszej fundacji było już z siedemdziesiąt. Rósł i rósł, jadł i jadł, wyrósł i z budy i z obroży, a na dodatek jego właściciel zabrany został do szpitala. Nikt z rodziny - posiadającej trzy wielkie rezydencje w tej wsi - nie zaprotestował, że pies tkwi przez wiele tygodni w zamkniętej piwniczce bez światła. Przez okno miał wrzucane wiadro z ową słynną "ciapą". Wszyscy uznali, że jest groźny. W gminie Skarżysko - Kościelne, do której zadzwoniono z prośbą o zabranie psa do schroniska - dostali telefon fundacji... Zadzwonili więc do fundacji. A mogli go tam zostawić na śmierć. Dobrzy ludzie! 

Poniżej - łańcuch z bardzo ciasną obrożą przyczepiony do budy, w której się nie mieścił, więc nocował na wilgotnych pudłach w komórce obok. Tak żył, kiedy jeszcze właściciel nie był w szpitalu. Potem został strącony do hadesu...

W budynku była zamknięta piwniczka. Idealne miejsce dla strasznego smoka zagrażającego całej, dobrze ustawionej, bogatej, porządnej rodzinie...

Hades jest już w hotelowym kojcu. Wystarczy spojrzeć w jego umęczone oczy. Czy tylko my widzimy w nich bezdenny smutek? 

A teraz kolejna historia i inny sposób na pewną śmierć owczarka. Każdy chce mieć owczarka, ale jak już go ma, to go nie chce. To najbardziej znana reguła związana z tą rasą.  Owczarka belgijska półżywa z głodu i wycieńczenia straszyła okolicznych mieszkańców. Czym straszyła, skoro sama była najbardziej przerażoną istotą w okolicy? Ano wyglądem, wielkością, tym, że była - straszyła ogromnie. Panie z gminy się bały podejść, robotnicy z budowy zachowywali odległość, a ona umierała z głodu... 

Oto jest Korona - ma 2-3 lata i zrujnowaną psychikę. Boi się wszystkich i wszystkiego. Ulepiona z lęku, niczemu nie winna, piękna, zmarnowana sunia. Nigdy już nie zaufa do końca. Ale ktoś chciał mieć belga!  A ktoś inny komisarza Aleksa. 

Korona i Hades - nasi nowi podopieczni. Długo potrwa, zanim się otrząsną z koszmaru... Mamy obecnie znowu ponad 50 psów na utrzymaniu. Prosimy o pomoc dla nich.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
7 aktualnych zbiórek
31 zakończonych zbiórek
Wsparły 62 osoby
2 022 zł (67,4%)
Brakuje jeszcze 978 zł
Wesprzyj