Koci podopieczni zbierają na utrzymanie

Wsparły 34 osoby
1 525 zł (50,83%)
Brakuje jeszcze 1 475 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 18 Października 2018

Zakończenie: 18 Stycznia 2019

Niezwykle ważnym miejscem w naszej fundacji jest kociarnia. Miejsce, w którym przebywają koty w trakcie leczenia, po sterylizacji/kastracji oraz te oczekujące na dom stały lub tymczasowy. Staramy się, aby było to przyjazne miejsce, w którym nasi podopieczni mogliby się odprężyć i poczuć bezpiecznie.

Poniżej zdjęcie z naszej bawialni, w której przebywają koty oczekujące na dom tymczasowy. Mają tu zapewnione ciepło, pełne miski (choć czasem gardzą jedzeniem), kuwety wypełnione żwirkiem, różnej wielkości drapaki do wyboru, zawieszone na ścianach domki.

To wszystko po to, aby czuły się w kociarni dobrze na tyle, na ile jest to możliwe. Najlepiej wyposażona kociarnia i tak nie zapewni nawet namiastki domu stałego czy też tymczasowego.

Czy utrzymanie kociarni jest kosztowne?

Możemy śmiało powiedzieć, że tak. Wszystko kosztuje. Aby zapewnić kotom odpowiednią opiekę (nie tylko weterynaryjną) trzeba opłacić również:

- odpowiedni lokal (nie mamy go za darmo od miasta), a to koszt 1200 zł + dodatkowe opłaty;

- żwirek (kolejne koszty - zużycie zależy od ilości kotów, ale średnio raz na tydzień zużywamy 1 worek 45 L Cat's Best. Zdarza się się, że nawet 2 worki znikają w ciągu zaledwie tygodnia. 1 worek to koszt ok. 80 zł);

- jedzenie suche i mokre (kolejny wydatek, a koty muszą mieć pełne brzuszki. Niestety, nie mamy na utrzymaniu tylko 2 kotów tylko znacznie więcej);

- rękawiczki (koty przebywające na kwaratnannie obsługiwane są w rękawiczkach lateksowych. Do każdej klatki używamy osobny zestaw. Rękawczki tanie nie są, a jest to podstawa, aby zachować higienę w kociarni. Na środkach ostrożności nie możemy oszczędzać);

- podkłady (używamy do klatek, do transporterów jak przewozimy koty);

- gąbki (to nie jest największy wydatek w kociarni, ale to równiez trzeba opłacić, jeśli nie otrzymamy w darach. Każdy kot, który do nas trafia ma osobną gąbkę do mycia misek i osobna do kuwety - to podstawa);

Jest jeszcze wiele innych mniejszych wydatków, które składają się na to, że kociarnia generuje duże koszty, abyśmy mogli realnie pomagać kotom.

Wolontariusze nie pobierają żadnych pensji za swoją włożona pracę, a dyżury w kociarni są codziennie i to po kilka godzin. Czasem, aby móc solidnie ogarnąć kocie towarzystwo, podać leki, posprzątać, nałożyć jedzenie wolontariusz spędza tyle czasu ile spędziłby w pracy na pełen etat.

Jeśli Ty również chcesz pomóc kotom - dołącz do zbiórki!

Bez funduszy nie jesteśmy w stanie przyjmować nowych kotów. Nie chcielibyśmy się też martwić o to jak poradzimy sobie finansowo z tymi wydatakami, które już mamy. Czasem kot trafia tylko na kastrację, a okazuje się, że jest chory i koszty robią się coraz większe. Nie wypuścimy kota, którego zdrowie na to nie pozwala i potrzebuje opieki. Ma ją zapewnioną właśnie w kociarni.

Kociarnia to ważne miejsce, aby nasi nasi podopieczni przebywali w przytulnym i zacisznym miejscu, w którym mogliby przejść rekonwalescencję, odzyskać siły psychiczne i fizyczne, a jeśli jest taka potrzeba, aby wrócić na wolność. Niektóre koty trafiają na chwilę inne zostają w niej zdecydowanie dłużej.

W ciągu miesiąca dzięki kociarni jesteśmy w stanie pomóc wielu kotom, dlatego jest ona dla nas tak ważna. 

Bardzo prosimy Was o pomoc w utrzymaniu naszych podopiecznych!

Nie możesz dorzucić się do zbiórki? To szerz wieść, że Fundacja Głosem Zwierząt szuka domów tymczasowych i stałych dla swoich podopiecznych. Po co mają być w kociarni, skoro mogłyby mieć człowieka na wyłączność? Żadne zamki i drapaki domu im nie zastąpią. 

Pomogli

Ładuję...

Organizator
2 aktualne zbiórki
70 zakończonych zbiórek
Wsparły 34 osoby
1 525 zł (50,83%)
Brakuje jeszcze 1 475 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość