Nie zostawiajcie mnie samego w tej walce

Wsparły 24 osoby
810 zł (54%)

Rozpoczęcie: 26 Października 2020

Zakończenie: 30 Listopada 2020

Łapek czuje się dobrze! Pod względem zachowania okazuje się kotem bliskim ideałom. Wprawdzie nie przepada za noszeniem na rękach ani za mizianiem po brzuszku, ale bez oporów pakuje się na kolana albo na brzuch leżącego, kiedy ma ochotę na towarzystwo. Mruczy przy tym i wystawia brodę do głasków. Czasem nawet zasypia. Może się tak relaksować godzinami. Bawi się chętnie, z zaangażowaniem goni za zdobyczą na wędce. Jest ciekawski, ale bardzo grzeczny i nie przejawia żadnych przejawów agresywnych czy lękliwych zachowań. Bez problemu pozwolił sobie obciąć wszystkie pazurki (na raz!). Coraz pewniej zachowuje się przy gościach; obecnie często wychodzi prawie od razu i pozwala im się zabawiać i głaskać.
Nadal kontynuujemy prawie cotygodniowe wizyty kontrolne u weterynarza. Ze względu na wyniki przyjmuje nadal leki na poprawę działania trzustki i wątroby oraz musi suplementować białko ze względu na swój stan zdrowia: szybko spala to, co zje. Łapek w ostatnich kilku tygodniach przybrał lekko na wadze – już nie chudnie. Ma więcej pozytywnej, ciekawskiej energii, a futerko nabrało blasku i miękkości. Zainteresował się utrzymaniem czystości – myje się i wylizuje częściej, choć z dokładnością zależącą od dnia. Siusia nadal sporo, ale dużo mniej niż wcześniej; zdarzają się nawet przedpołudnia lub popołudnia, kiedy odczuwa potrzebę raz czy dwa, a miska z wodą zostaje prawie pełna. Nie ma problemu z korzystaniem z kuwety: jeśli sporadycznie zdarza mu się nasiusiać na łóżko, to zazwyczaj sygnał, że z poziomem cukru coś jest nie tak.
Obecnie największym problemem jest to, że niestety Łapek nie reaguje na insulinę tak, jak zakładaliśmy. Są tygodnie, w których wyniki się poprawiają i jest dużo lepiej (cukier obiecująco spada), a są takie, w których wracają do niepokojąco wysokiego poziomu. Nieregularność występuje mimo utrzymywania niezmiennej, ścisłej diety (taka sama karma podawana w takich samych ilościach) i pór karmienia oraz badania poziomu glukozy zawsze o mniej więcej tej samej porze po jedzeniu. Nawet zwiększenie dawki insuliny do 2 x 2 jedn. nie zaradziło martwiącym wahaniom. Od połowy grudnia w konsultacji z weterynarzem Łapek jest karmiony mokrą, bezzbożową i bezcukrową karmą opartą na składnikach mięsnych – zobaczymy, czy zmiana w diecie wpłynie na obniżenie poziomu glukozy we krwi. Jeśli nie, weterynarz najprawdopodobniej zwiększy dawkę i postara się wskazać możliwe przyczyny, dla których kota trudno jest ustabilizować; niestety może to wskazywać na towarzyszące choroby.
Z pomniejszych spraw uważamy na lekki stan zapalny w lewym oczku.
Cieszy dopisujący Łapkowi apetyt (bez problemu zaakceptował nową karmę i zjada ją ze smakiem), bardzo pozytywny stosunek do ludzi, komunikatywność i dobre ogólne samopoczucie. Trzymamy za niego mocno kciuki i mamy nadzieję, że uda się rozwikłać przyczyny, dla których jego walka z ustabilizowaniem cukrzycy się przeciąga.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
6 aktualnych zbiórek
117 zakończonych zbiórek
Wsparły 24 osoby
810 zł (54%)