Roczna kotka z dnia na dzień straciła wzrok - trwa walka o jej życie!

do końca
Wsparły 84 osoby
792 zł (39,6%)
Brakuje jeszcze 1 208 zł

Rozpoczęcie: 26 Września 2022

Zakończenie: 1 Grudnia 2022

Godzina: 11:11

Poznajcie Leę, około roczną kotkę, która trafiła pod skrzydła Kociej Polany jako porzucony kociak… Lea jest kotem, którego największym zmartwieniem do tego momentu było znalezienie domu stałego i kochającego opiekuna.

I co by tu zbroić z jej ukochaną siostrą, Mią. To „żywe srebro” w ciągu 48 godzin całkowicie straciło wzrok. Co to znaczy dla żyjącej, czującej istoty? Możemy sobie tylko wyobrazić… Przerażenie. Strach. Samotność.

Cały czas trwa diagnostyka, ale przeczuwamy najgorsze – FIP oczny. Czy to wyrok?

W zeszły poniedziałek obawy opiekunki Lei wzbudził dziwny wygląd oczka kici – inaczej odbijało światło. W ciągu kolejnych kilku godzin stało się „mleczne”, a choroba zaatakowała również drugie oczko. Zdrowy dotychczas kot stał się kotem niewidomym. Ostre zapalenie naczyniówki spowodowane FIP, FELV, chłoniakiem, toksoplazmozą, białaczką niezakaźną, parazytozą – no właśnie, czym? Wstępne badania kosztowały 800 zł, a nawet nie rozpoczęliśmy leczenia! Na ten moment trwa diagnostyka pod kątem chorób widniejących na rozpisce od okulisty, w tym FIP. Nadziei, że to nie FIP, w zasadzie już brak - pojawiły się kolejne objawy towarzyszące: trzepotanie uszami, nerwowe tiki skórne, lizanie ścian (w tym także kuwety), zmniejszył się apetyt.

Wiemy, że to tylko weterynaryjny żargon, ale za nim stoi żywe zwierzę, którego dalszy los w dużej mierze zależy od Was. Lea, dotychczas żywiołowa i pogodna kociczka uwielbiająca zabawy i towarzystwo, kradnąca kanapki z talerza, zmieniła się w wystraszonego, stroniącego od ludzi i innych kotów zwierzaka. Łamie nam serce, że Lea odizolowała się nawet od swojej siostry, bo dotychczas były naprawdę nierozłączne – cierpi więc nie tylko ona. Na zdjęciu widzicie, jak siostry spędzały czas jeszcze kilka dni temu.

Zmiany postępują szybko, choroba jest niezwykle agresywna… Leczenie musi być równie agresywne, a to ogromne koszty. Jak oddać beznadzieję tej sytuacji? Przecież to żywa istota, której trzeba dać szansę! Ile warte jest jej życie?

Lea jest podopieczną poznańskiego Stowarzyszenia Kocia Polana, które od kilku miesięcy zmaga się z niedoborami funduszy i w czasie, w którym tworzona jest ta zbiórka, prowadzi już leczenie trzech kotów z FIPem – koszt terapii to od kilku do kilkunastu tysięcy złotych na jednego kota (!!!) – sytuacja jest, jak widzicie, dramatyczna. Bez Waszej pomocy, Lea po prostu nie ma szans. W związku z tym, prosimy Was o pomoc w każdym możliwym zakresie – wpłatę na zbiórkę, ale również udostępnienie linka, rozpuszczenie wici wśród znajomych. Liczy się każdy okruch nadziei.

*Zbiórka na sam lek będzie prowadzona ze względów formalnych przez obecną opiekunkę Lei, a o wszelkich aktualizacjach dotyczących wydatków i stanu kici będziemy informować Was na bieżąco.

AKTUALIZACJA 28.10.2022

LEA ma się dobrze! To nie FIP! Nie do wiary, ale stan zdrowia tej ślicznej kociczki poprawił się… Opiekunka Lei do ostatniej chwili wstrzymywałą się z rozpoczęciem kosztownej terapii, mimo dwóch opinii weterynarzy. Chociaż przyczyna tymczasowej ślepoty Lei jest nam nieznana, cieszymy się ogromnie. To oznacza, że życie Lei wraca do normy, a wraz z nim - życie jej siostry Mii. Oczywiście sama diagnostyka i opieka weterynaryjna pochłania finanse, których wiecznie nam brakuje. Każdą wpłatę witamy więc z ogromną wdzięcznością. DZIĘKUJEMY!!!

Załączniki

Pomogli

Ładuję...

Organizator
2 aktualne zbiórki
16 zakończonych zbiórek
do końca
Wsparły 84 osoby
792 zł (39,6%)
Brakuje jeszcze 1 208 zł