Pomóż ratować dzikie zwierzęta

Wsparły 1 662 osoby
4 678 zł (46,78%)
Brakuje jeszcze 5 322 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 18 Lipca 2018

Zakończenie: 31 Grudnia 2019

Historia Klekusiowa to w zasadzie historia miłosna. W 2010 pan Mieczysław wraz z ukochaną żoną Anią zapragnęli mieć u siebie bocianie gniazdo. Jak marzyli, tak zrobili...

Powstało gniazdo, które rok później zamieszkało ptasie małżeństwo Klekuś i Klekotka. To na ich cześć gospodarze nazwali rozrastające się bocianie królestwo Klekusiowem. Para dochowała się małego boćka, Tymka i kilka miesięcy później całą rodziną opuścili swój dotychczasowy dom. 

Od tamtego czasu w Klekusiowie schronienie znajdowały ranne zwierzęta - bociany Tadziu, Dziubek, Basia, łabędzica Kaja, pustułki. Nawet bocian z protezą o imieniu Bubu!

I był to kluczowy czas, ponieważ nasi bohaterowie postanowili założyć Ośrodek rehabilitacji dzikich zwierząt. Wspaniały gest przysporzył jednak panu Mieczysławowi i pani Ani mnóstwo pracy. Nagle do już i tak licznego grona podopiecznych, dołączyły m.in. dziki, sarenki, sójki, jeże, daniele, sowy, żurawie... 

Obecnie w ORDZ Klekusiowo im. Św. Franciszka z Asyżu przebywa kilkadziesiąt zwierząt. Jednak, co zawsze podkreślają gospodarze, Klekusiowo to nie Zoo! Głównym celem małżeństwa jest pomoc zwierzętom, które, już wyleczone, wracają do siebie - na łono natury. 

Stały azyl mogą tu znaleźć jedynie te zwierzątka, które są nieuleczalnie chore lub ze znacznym inwalidztwem np. po amputacji.

Pan Mieczysław robi, co może, aby zapewnić zwierzątkom jak najlepszą opiekę weterynaryjną i zabiega o sprzęt diagnostyczny. W razie potrzeby zwierzątka są przewożone do różnych ośrodków specjalistycznych w celu diagnozy czy wykonania zabiegów. Jedną z ambicji klekusiowego ojca jest też propagowanie wiedzy o życiu zwierząt, zasad postępowania z nimi i kształtowanie życzliwego stosunku do wszystkich „braci mniejszych”. 

Jednak, jak doskonale wszyscy wiemy, pomaganie ma swoje nieprzekraczalne ograniczenia - fundusze. Ze względu na różnorodność zwierząt, jakie otrzymują opiekę w Klekusiowie, muszą być karmione specjalistycznym pokarmem (ryby, podroby, owady, myszy).

Kierujemy zatem do Was ogromną prośbę - pomóż nam w zakupie pokarmu, a także leczeniu i rehabilitacji naszych podopiecznych.

Kochani, jak zawsze w Was cała nadzieja! Ogromnie Wam dziękujemy. Jak będzicie kiedyś w okolicy Tomaszowa Bolesławieckiego, zachęcamy serdecznie do odwiedzin! 

Pomogli

Ładuję...

Wsparły 1 662 osoby
4 678 zł (46,78%)
Brakuje jeszcze 5 322 zł
Wesprzyj