Pomóż nam pokonać nasze długi, byśmy mogli dalej pomagać krzywdzonym zwierzętom!

PILNE!
5 dni do końca
Wsparło 245 osób
9 797 zł (33,78%)
Brakuje jeszcze 19 203 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 26 Sierpnia 2020

Zakończenie: 1 Października 2020

W związku z tym, że podczas obecnych wakacji odebraliśmy rekordową liczbę psów, znacznie stopniały nasze finansowe środki. Ze względu na urlopy letni sezon nie sprzyja poszukiwaniu domów dla naszych podopiecznych. Na ten moment opiekujemy się blisko 30 psami, sporo z nich pochodzi z niesławetnego schroniska w Radysach, w związku z czym mamy zamrożone środki – za część faktur odzyskamy fundusze, ale – nie owijając w bawełnę – jest bardzo źle.

Co więcej, okres wakacyjny to czas, w którym psy porzucane są najczęściej, niemal codziennie otrzymujemy od kilku do kilkunastu zgłoszeń. Pracujemy charytatywnie, ale utrzymanie samochodów i paliwo generują spory koszt. Dokładaliśmy też do leczenia krytycznych przypadków, wykonaliśmy sporo szczepień, kastracji i sterylizacji. W sakiewce z naszymi oszczędnościami widać dno.

Przed oczami mamy czarne scenariusze i boimy się, że nie będziemy mogli wyjeżdżać na interwencje. Boimy się, że gdybyśmy teraz odebrali zwierzaka w ciężkim stanie, to lecznice mogłyby nie chcieć nas przyjąć ze względu na zadłużenie. Nie stać nas już nawet na leki ratujące życie zwierząt! Dług za leczenie naszych odebranych interwencyjnie podopiecznych, utrzymanie ich, żywienie oraz opiekę wynosi na chwilę obecną nieco ponad 29 000 zł. Tę zbiórkę piszemy ze łzami w oczach. Od 2012 roku zrobiliśmy tak wiele, a teraz czujemy wielką bezsilność.

____________________________________________

W poniższym materiale przedstawiamy jeden z wielu efektów naszej charytatywnej pracy w trosce o dobro skrzywdzonych zwierząt. Aktualnie mamy ogromne problemy finansowe, w związku z czym prosimy Was o pomoc, byśmy mieli za co wyjeżdżać na kolejne interwencje.

Nie jesteśmy w stanie zrozumieć, dlaczego pies od małego skazany był na życie na uwięzi...

1. Szczeniak przebywał na ok. 2-metrowym sznurku bez żadnego schronienia. Właściciele próbowali tłumaczyć, że pies zepsuł poprzednią budę, chociaż nie możemy uwierzyć w takie tłumaczenie... Deski z wystającymi gwoździami stanowiły bardzo duże niebezpieczeństwo dla psa. Śmieci, puste miski bez kropli wody walały się koło jego posłania - poduszki, która nasiąkła wilgocią. Pies lekko wychudzony.

Właściciele zrzekli się psa, a my dopilnujemy, aby nie mieli już żadnych zwierząt.

2Właściciele robią remont ogrodzenia i w związku z tym zakładają mu na szyję cienki sznurek, a na to gruby łańcuch. Pies ma rany na szyi, właścicielka twierdzi, że 2 dni temu tego nie widziała... Łańcuch się skręcił, ma długość ok. 0,5 m. Wiadro przewrócone, brak wody, ale nikt się tym nie przejmuje.

3. Znęcała się nad psem na oczach dzieci.
To była najbardziej wyczerpująca psychicznie interwencja w historii naszego inspektoratu. Inspektorzy OTOZ Animals, którzy byli obecni na miejscu przez kilka dni nie mogli uwierzyć, że matka zgotowała psu i dzieciom takie piekło.  Pies zamykany był w domu w ciasnej klatce, całe szczęście udało się nam go uratować. Gdyby nie nagranie, które otrzymaliśmy drogą e-mail, koszmar psa trwałby latami.

Składamy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, jak również poinformujemy MOPS, aby monitorował sytuację rodzinną.

Jesteśmy teraz w trudnej sytuacji finansowej i będziemy bardzo wdzięczni za każdą pomoc i za udostępnianie informacji o tej zbiórce. Również dzięki Tobie świat może stać się lepszy dla zwierząt takich jak Nedi!

____________________________________________

Od początku 2020 roku przyjęliśmy 161 interwencji, interwencyjnie odebraliśmy 83 psy, a dodatkowo 14 psów odebraliśmy z Radys. Pilnie potrzebujemy funduszy – na spłacenie długów w lecznicach weterynaryjnych oraz pokrycie kosztów leczenia weterynaryjnego i utrzymania uratowanych psów - 29,000 zł pomogłoby nam się wykaraskać. Jest to dla nas priorytetowe.

Liczymy na Waszą pomoc i błagamy o nią! Pomóżcie nam pomagać zwierzętom, one nas teraz bardzo potrzebują.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
3 aktualne zbiórki
66 zakończonych zbiórek
5 dni do końca
Wsparło 245 osób
9 797 zł (33,78%)
Brakuje jeszcze 19 203 zł
Wesprzyj