Popcorn - w walce o chodzenie

Wsparło 580 osób
6 346 zł (63,46%)
Brakuje jeszcze 3 654 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 07 Lutego 2018

Zakończenie: 02 Października 2018

Historię Popcorna wielu już z Was zna. Pies przywiązany przez bezdusznego człowieka na środku pola kukurydzy, skazany przez niego na śmierć. Cudem jej uniknął, jednak został potrącony przez kombajnistę i doznał wielu urazów.

W opisie przyjęcia stwierdzono krwiak twardówki oka lewego, brak czucia w kończynach, zniekształcenie odcinka lędźwiowego kręgosłupa, przeprost prawej kończyny piersiowej, złamanie kilku żeber, złamanie lewej kości promieniowej oraz krwawienie do klatki piersiowej. Popcorn został przekazany do lecznicy zewnętrznej w celu wykonania dalszych badań i pełnej diagnostyki. Okazało się, że oprócz stwierdzonych początkowo obrażeń ma również odmę płucną.

Po jej wyleczeniu 9 października została wykonana operacja kręgosłupa mająca na celu jego stabilizację. Na tą chwilę stan psa nie pozwala stwierdzić, w jakim stopniu uszkodzeniu uległy włókna rdzenia kręgowego. W najbliższym czasie, gdy tylko stan Popcorna będzie na to pozwalał, zostanie również zoperowana złamana łapa.

Obecnie stan Popcorna jest stabilny, piesek sam je, oddaje kał i mocz, bardzo lgnie do ludzi, próbuje pełzać. Jak tylko będzie wiadomo, ze implanty podtrzymujące kręgi się przyjęły zostanie rozpoczęta rehabilitacja przez psiego fizjoterapeutę. W miarę jak będą się pojawiały nowe informację będziemy Was o wszystkim informować na bieżąco. 

Już 5 miesiąc trwa nasza walka o zdrowie Popcorna. Do tej pory Popi przebywał w 2 kliniakach na terenie Polski, jednak w żadnej z nich nie dawano mu szansy na chodzenie. Alternatywą pozostawał wózek dający wsparcie na wszystkie 4 łapy.

Obecnie Popi przebywa w klinice w Rotterdamie, gdzie przeszedł zabieg przeszczepu komórek macierzystych. Kilka razy dziennie jest rehabilitowany, a zabiegi powoli zaczynają przynosić rezultaty. Czeka nas jeszcze daleka droga, ale wszyscy jesteśmy dobrej myśli. Każdy odbudowywujący się powoli mięsień bardzo nas cieszy.

W ostatnim tygodniu okazało się, że Popi macha ogonem i to nie bezmyślnie. Jego weekendowa opiekunka mówi, że robi to całkiem świadomie, ale na taki zaszczyt trzeba sobie zasłużyć :) 

Przez te ostatnie miesiące udowodniliście nam, że jesteście z nami i z Popim na dobre i na złe. Ten pies przeszedł już w swoim krótkim życiu wiele złego, teraz zasługuje na wszystko, co najlepsze. W drodze do zdrowia niestety potrzebne są pieniądze. Żyjemy w takim świecie, że bez nich nie jesteśmy w stanie nic zrobić :(

Pomóż nam pomagać <3

Pomogli

Ładuję...

Organizator
4 aktualne zbiórki
1 zakończona zbiórka
Wsparło 580 osób
6 346 zł (63,46%)
Brakuje jeszcze 3 654 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość