Wózek i kosztowna rehabilitacja - bez nich Max nie będzie chodził

Wsparło 355 osób
5 452 zł (89,37%)

Rozpoczęcie: 4 Marca 2018

Zakończenie: 30 Kwietnia 2018

Wielkie podziękowania kierujemy za Wasze serca !

Pieniążki zebrane na zbiórce w pierwszej kolejności poszły na dokładną diagnostykę czyli RTG, USG i leki przeciwzapalne i przeciwbólowe. Później ogromną sumę pochłonęła rehabilitacja. Bieżnia, laser, pole magnetyczne,(później wyłączone że względu na guzek na śledzionie)i masaże. Dodatkowo ćwiczenia czynne na piłkach sensomotorycznych oraz pochylni. Jak już właścicielka kontynuowała rehabilitację sama w domu to pieniądze szły na leki, suplementy i badania kontrolne co 2 miesiące (biochemia krwi,tarczyca), zastrzyki na wspomaganie stawów i mięśni co 3 miesiące oraz na kontrolne RTG, USG. Były to duże kwoty. W styczniu z racji osłabienia odporności przez guzek Max złapał anginę i osłabił mu się wtedy totalnie organizm (przypuszczamy że wtedy ta choroba ruszyła),mimo tego że jadł 3 obfite gotowane posiłki to zaczął biedny chudnąć :(  

I tak już do maja nic się nie poprawiało, bardzo osłabł mimo witamin...

Zasnął spokojnie w swoim łożeczku, przy boku kochającej właścicielki...

Kochani, dzięki Wam przez długi czas można było wspomagać P. Renatę w walce o leczenie swojego psa.

My, gdy poznaliśmy Panią Renatę, jej poświęcenie dla Maxa każdego dnia byliśmy pełni podziwu. To wspaniała kobieta, dzięki której Maxiu zapomniał o złych rzeczach które go kiedyś spotkały i dzięki której mógł żyć szczęśliwie, czując że jest kochany...

Biegaj kochany dzielny Maxiu bez bólu za Tm ...

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 355 osób
5 452 zł (89,37%)