Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Kochani, z ciężkim sercem musimy ponownie prosić o Wasze wsparcie dla naszej dzielnej Pumy. Kotka nadal zmaga się z kocią białaczką, a jej stan wymaga ciągłej opieki i leczenia. Choć Puma ma ogromną wolę życia, jej choroba stawia przed nią poważne wyzwania, a znalezienie domu stałego dla niej jest na razie niestety bardzo trudne.
Puma przebywa w naszym domu tymczasowym, gdzie towarzyszą jej inne chore koty, które również potrzebują specjalistycznej opieki. Niestety, z powodu jej choroby, szanse na adopcję stają się coraz mniejsze. Wiele osób boi się przyjąć kota z kocią białaczką, nie zdając sobie sprawy, że przy odpowiedniej opiece, koty te mogą żyć długo i komfortowo.
Koszty utrzymania Pumy są bardzo wysokie. Regularne wizyty u weterynarza, leki i pokarm to codzienność. Dzięki Waszemu wsparciu możemy zapewnić jej odpowiednią opiekę i dać jej szansę na lepsze życie, mimo choroby. Każda wpłata to krok w stronę poprawy jej zdrowia i komfortu.
Z całego serca dziękujemy Wam za każdą złotówkę, którą przekazujecie na Pumę. Bez Waszej pomocy nie bylibyśmy w stanie zapewnić jej wszystkiego, czego potrzebuje. Liczymy na Waszą pomoc, aby ta dzielna kotka miała szansę na normalne życie, mimo trudności, jakie niesie jej choroba.
Młodziutka, kilkumiesięczna Puma to dziewiąty kot białaczkowy na naszym pokładzie. Kolejna kocia bieda z opuszczonego wiejskiego, zakoconego podwórka.

Wszystkie minusiki znalazły domki, ale plusiki mają całe życie pod górkę. Mimo że piękne, tajemnicze, ale jednak naznaczone wirusem Felv. Ludzie boją się wyzwań finansowych, a jeszcze bardziej boją się szybkich rozstań, bo wirus białaczki jest nieprzewidywalny. Jedynym ratunkiem dla Felvikow jest podnoszenie ich odporności za pomocą suplementacji, dobre jedzonko i witaminki.
Dziękujemy za Wasza pomoc w uniesieniu Felvikowegi ciężaru finansowego. Walczymy o nie każdego dnia, a Wasza pomoc umacnia nas w tej walce!
Ładuję...