Uratujmy Herkę przed wózkiem! Błagamy Was o wsparcie

Zbiórka zakończona
Wsparło 47 osób
1 944 zł (55,54%)

Rozpoczęcie: 22 Maja 2019

Zakończenie: 12 Czerwca 2019

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.
01 Czerwca 2019, 17:13
Herka już po operacji

Kochani pamiętacie dzielna Herke? Sunia już po zabiegu. Operacja była bardzo skomplikowana trwała 4 godziny i niestety nie obyło się bez komplikacji ;(Po otworzeniu nóżki okazało się że nie tylko więzadło jest uszkodzone ale całkowicie zniszczona jest również ląkotka. Lekarze podjęli decyzję o usunięciu roztrzaskanej części kolanka. Dla Herki oznacza to iż już nigdy nie wróci do dawnej sprawności. Na dzień dzisiejszy czekamy aż rana się podgoi a gdy tak się stanie Herke będzie rehabilitowana. Z powodu braku wyżej wspomnianej ląkotka sunie czeka kolejny zabieg ;( raz na cztery miesiące jej kolanko będzie ostrzykiwane kwasem hialuronowym. Koszt takiego ,,strzału,, to 500 zł dlatego tak ważne jest aby zebrać kwotę która pokryje koszty operacji bo przed właścicielami kolejne kosztowne spotkania w klinice ;( Przedstawiamy dotychczasową kartę i formacyjną z zabiegu.

Nasi Drodzy, po raz kolejny błagamy Was o pomoc. O jedyną szansę, jedyną szansę dla niej. Przeczytajcie.

Herka swoje życie rozpoczęła jako jeden z 6 niechcianych szczeniaków. Wraz z rodzeństwem została przerzucona w worku jutowym przez ogrodzenie bydgoskiego schroniska. Szczęście się do niej uśmiechnęło i w dość krótkim czasie trafiła do kochającego domu, co więcej nie była w nim sama. Miała tam dwie przyrodnie siostry. Jedna z nich bardzo dobrze rozumiała samotność, gdyż została uratowana ze śmietnika już jako dorosły pies.

Herka jest jedną z naszych podopiecznych. Dziś razem z nią w domku jest jeszcze gromada innych merdających ogonków: Szakma lat 17, która z racji wieku nie widzi, nie słyszy, ma chorą wątrobę i zmiany nowotworowe. Daisy - lat 8 - na pierwszy rzut oka przepiękna, rasowa dobermanka, lecz niestety poważnie choruje na moczanówkę nerkową, która objawia się nietrzymaniem moczu. Ma też zespół jelita drażliwego. Aza - lat około 7, była psem porzuconym, gnębionym przez mieszkańców wsi, którzy powiesili ją na "szubienicy" z metalowej liny. Skutkiem tego bestialskiego czynu jest zaawansowana padaczka u suczki.  Od niedawna do tego cudacznego grona dam dołączył 17-letni Felix - trójłapek adoptowany ze schroniska, w którym spędził 11 lat. Z całą sforą do zeszłego roku była jeszcze Dziunia, która odeszła z powodu nowotworu wątroby.

Wszystkie przygarnięte psiaki nie są już młodzikami i jak zapewne się domyślacie, koszty utrzymania i opieki weterynaryjnej całej zgrai są ogromne. Same leki, nie mówiąc już o środkach czystości i podkładach dla Daisy, plus koszty specjalistycznej karmy to miesięczny wydatek około 580 zł (sam lek na moczanówkę to koszt 350 zl, niestety to jedyny lek na tę chorobę). Dla Azy i Szakmy miesięczny koszt leków to kolejne 100 zł. A jeszcze do tego dochodzą ciągłe wizyty weterynaryjne. Właściciele nigdy wcześniej nie prosili o pomoc, jednak obecnie sytuacja się zmieniła... Herka, o której mowa, na wstępie poważnie zachorowała. Okazało się, że choroba zajęła więzadła przednie krzyżowe obu tylnych łap i niestety w prawym kolanie doszło do zerwania więzadła. Spowodowało to silny ból i Herka ma problemy z chodzeniem.

Jedynym ratunkiem dla przywódczyni stada jest kosztowna operacja metodą TPLO pozwalająca zmniejszyć postęp artrozy. Polega ona na wszczepieniu i zespoleniu więzadła specjalną płytką. To jedyny zabieg, który uchroni ją przed całkowitym kalectwem, a co za tym idzie wózkiem inwalidzkim. Ciemną strona zabiegu jest jego koszt... Niestety, jest to 3500 zł, nie licząc wizyt oraz badań przedoperacyjnych. Obecnie jesteśmy po badaniach kwalifikacyjnych i nawet one musiały być wykonane w sedacji, czyli uśpieniu, z czego zdajemy relację zdjęciami. Czekamy za wyznaczeniem terminu operacji, z której również dołączymy dokumentację.

Nie możemy przejść obojętnie, gdyż w tym domu liczą się przede wszystkim one... Wszystkie 5 zostały uratowane. Są schorowane, ale co najważniejsze szczęśliwe i kochane psy. Mimo swoich chorób i ułomności cieszą się życiem dzięki swoim kochającym właścicielom.

Z całego serca prosimy Was o pomoc w sfinansowaniu operacji Herki. Pomóżmy Herce wrócić do zdrowia, by mogła dalej cieszyć się życiem i dowodzić geriatrycznym stadem. ❤️

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 47 osób
1 944 zł (55,54%)