Znaleziona ze swoimi nieżywymi dziećmi... Ból, strach, cierpienie, samotność i śmierć!

Zbiórka zakończona
Wsparło 71 osób
3 040 zł (101,33%)

Rozpoczęcie: 16 Lipca 2020

Zakończenie: 1 Listopada 2020

Dziękujemy za Twoje wsparcie – bez Ciebie nie udałoby się zebrać potrzebnej kwoty.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.
20 Sierpnia 2020, 15:29
Leczenie

We wtorek (18.08.2020) Mela miała USG i badania krwi. Troszkę, jak to na Podlasiu mówią, się bojała ;), ale była dzielna i dała wszystko sobie zrobić. USG pokazało nam śliczne, zdrowe narządy, macica jedszcze nie jest obkurczona, ale Pan Doktor powiedział, że jeśli wyniki krwi będą OK, to za ok. 2 tygodnie możemy ją kastrować.

Pokaż wszystkie aktualizacje

02 Sierpnia 2020, 14:41
Mela

Nasz dziewczynka ma na imię Mela :) takie imie otrzymała

20 Lipca 2020, 15:27
Postępy

Dziewczynka uczy się na nowo ludzi, odzyskuje poczucie bezpieczeństwa i, mamy nadzieję, zapomina o tym co było złe.

Przed nami diagnostyka, krew, RTG łapy - mocno utyka, a potem kastracja i dom. To jeszcze potrwa, pozostaje nam mieć cierpliwość i cieszyć się każdym dniem. Każdym uśmiechem, nawiązaniem kontaktu wzrokowego, męrdnięciem ogona.

Jak to jest czuć się niepotrzebnym? Samotnym? Porzuconym? Nasza nowa podopieczna Wam tego nie powie… Tylko pokaże. Wylękniona, zastraszona, panicznie bojąca się kontaktu z człowiekiem, lęk, który ją paraliżuje. To właśnie pokazuje nam to, przez co przeszła.

Przeganiana z kąta w kąt. Bez nadziei i przyszłości. Niestety, to jeszcze nie wszystko. Sunia cierpi również po stracie dzieci... Tak, dobrze czytacie, została znaleziona z nieżywymi szczeniaczkami...

Listwy mleczne wypełnione mlekiem, którymi nie może nakarmić swoich dzieci, stwarzają dla niej ogromne zagrożenie. Mleko rozrywa nabrzmiałe sutki, a strach nie pozwala sobie pomóc. Śmierć odcisnęła już na niej piętno...

Patrzymy na jej ciało i czytamy z niej jak z tragicznej książki. Uszkodzone łapy wyglądają, jakby kiedyś miała do czynienia z wnykami. W prawej stopie brak palca. 

Przez co to niczemu niewinne stworzenie musiało przejść? To chore cierpiące ciałko, oblepione pchłami będziemy odkarmiać i leczyć. Chorą duszą też się zajmiemy, damy poczucie bezpieczeństwa, którego tak bardzo jej brakuje. Pokażemy, że nie każdy człowiek robi krzywdę, porzuca na pastwę losu.

Pomóżcie nam przywrócić jej radosne szczęśliwe życie. Musimy ją zabezpieczyć przed pasożytami zewnętrznymi i wewnętrznymi. Trzeba zająć się jej listwami mlecznymi oraz łapą, która jest w niezbyt dobrym stanie. Wykastrować, żeby już więcej nie musiała doświadczać tego, co przeszła. Wspólnie pokażmy jej, że świat może być i będzie piękny!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
1 aktualna zbiórka
8 zakończonych zbiórek
Wsparło 71 osób
3 040 zł (101,33%)