Świąteczna Skarpetka...

11 dni do końca
Wsparło 17 osób
820 zł (41%)
Brakuje jeszcze 1 180 zł
Adopcje

Rozpoczęcie: 15 Grudnia 2023

Zakończenie: 15 Marca 2024

Godzina: 23:59

Dziś historia matczynej miłości tak smutna, że trudno się ją czyta, pocieszające jest tylko to, że los psiej mamy  ma szanse się odmienić. Los jej szczeniaka, zabitego przez samochód  niestety się dopełnił...

Od wielu tygodni miałyśmy meldunki o małej suczce ze szczeniakiem biegającej po asfaltowej drodze w naszych okolicach. Niestety nikomu nie udawało się ich złapać, a meldunki wskazywały co chwilę inne miejsce koczowania. Potem nikt suczki nie widział przez dłuższy czas, a jakieś 10 dni temu zadzwoniła do nas pani z okolic Jastrzębia, że dokarmia suczkę, której szczeniak leży zabity przy drodze. Suczka przychodziła do niego codziennie i leżała obok...

Widok martwego szczeniaka i zrozpaczonej matki stał się już czymś normalnym na polskiej wsi?  Do gminy nikt nie zadzwonił, bo gmina pilnie strzeże świętej tajemnicy - tej mianowicie, że ma obowiązek zabrać zabite zwierzę a matkę odłowić i wysłać do schroniska. Ale ile to pieniędzy! W dodatku suczka koczowała na granicy dwóch gmin i dobrych parę dni trwały przepychanki pomiędzy urzędnikami - czyj to właściwie teren - Mirowa czy Jastrzębia? Jastrząb nie ma umowy z żadnym schroniskiem, bo to, z którym miał  zostało zamknięte z powodu pogorszenia warunków i  zarzutów prokuratorskich. Wracając do suczki - wyglądało na to, że nie miała żadnej przyszłości w żadnej gminie... I nie ma w okolicy nikogo, kto nawet za pieniądze oferowane przez gminę by ją odłowił.

Dlatego właśnie fundacja zakupiła własną klatkę łapkę (ostatnią ukradła nam wdzięczna wolontariuszka) i suczkę odłowiła. Teraz będziemy próbowały domagać się od gminy zapowiedzianej gratyfikacji, ale nie ma nic pewnego z naszą gminą. Za to suczka jest już z nami. Jest malutka. Niestety chyba całkowicie dzika. Zważywszy nasze solenne postanowienia, że nie możemy brać dzikich piesków, bo nas nie stać na resocjalizację - podziałałyśmy wbrew logice, lecz zgodnie z  sumieniem. Czyli wyszło jak zawsze.

Nasza nowa zdobycz  jest czarna jak bezgwiezdna noc, ale ma jedną białą skarpetkę. Świąteczną. I dlatego zaczyna nowe życie jako SKARPETKA - co rzecz jasna samo w sobie zawiera skojarzenie z datkami... Prosimy o wrzucanie tych datków. Dziękujemy!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
6 aktualnych zbiórek
213 zakończonych zbiórek
11 dni do końca
Wsparło 17 osób
820 zł (41%)
Brakuje jeszcze 1 180 zł
Adopcje