Ratujemy szczeniaka zrzuconego z pierwszego piętra

Wsparło 475 osób
15 533 zł (77,66%)
Brakuje jeszcze 4 467 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 3 Maja 2021

Zakończenie: 7 Lipca 2021

06 Maja 2021, 08:20
Nowe informacje!

Przy operacji wyszły na jaw nowe fakty. Otóż złamania łapek u Filipka nie są wynikiem jednego upadku z wysokości, lecz pogruchotany staw łokciowy jest złamaniem starym. Piesek przezył dwa upadki, jeden z balkonu z pierwszego piętra i drugi ze schodów z pierwszego piętra. Jak doszło do tych zdarzeń będzie wyjaśniać policja.

Przykro, że Filipek miał opiekunkę, która dopuszczała do  cierpienia pieska. Czy dziecko jest winne?  To dorośli są odpowiedzialni za zachowanie swoich dzieci. 

Piesek nadal przebywa w szpitalu i będzie tam jeszcze długo. Bardzo prosimy o wsparcie.

Pokaż wszystkie aktualizacje

04 Maja 2021, 07:42
Dziękujemy.❤

Wczoraj wieczorem czyli 3 maja odbyła się pierwsza operacja chirurgiczna ratująca łapki Filipka. Operował dr Krajewski. Szczeniaczek jest już wybudzony i dzielnie zniósł operację. ❤

Kochani Darczyńcy ❤❤❤

Dziękujemy, że hojnie z dobroci Waszych serc Filipek zebrał na te operacje. Mamy i możemy zapłacić dr. Krajewskiemu, a to jeden z najlepszych specjalistów w naszym kraju. Lecz prosimy jeszcze o pomoc, zwiększamy zbiórkę, bo nie wzięliśmy pod uwagę, że Filipek będzie co najmniej miesiąc w klinice w Warszawie. Każda doba kosztuje dodatkowo, opieka, leczenie i rehabilitacja. 

Potem rehabilitacja w domu tymczasowym, jeszcze wiele, wiele czasu. Prosimy Was o wsparcie na ten trudny czas dla Filipka, tak  okrutnie skrzywdzonemu pieskowi. Filipek potrzebuje ogromne pieniądze na leczenie zanim stanie na połamane łapki. ❤

Trzyletnie dziecko zrzuciło  szczeniaka z pierwszego piętra. Piesek przeżył, ale ma połamane łapki w pięciu miejscach. Ratujemy go, został odebrany interwencyjnie. Jest już w szpitalu w Warszawie. Dostał leki przeciwbólowe, przeciwzapalne, przeciwwstrząsowe, antybiotyki i czeka na 3 operacje.

Jesteśmy wstrząśnięci sytuacją, która miała miejsce w domu jednorodzinnym w Karczewie.  Mały chłopiec zepchnął na dół małego, czterokilogramowego pieska, bo ten bał się wychodzić na dwór. Rodzice dziecka nie są zainteresowani losem psa.

Od babci dziecka, dowiedzieliśmy się, że chłopiec był i jest niegrzeczny i dokuczał nie tylko szczeniaczkowi, ale również kotu, który musiał bronić się przed malcem. Zwierzęta uciekały i chowały się przed małym dzieckiem. Niestety, nic to nie pomagało, gdyż  trzyletni chłopiec był zostawiany ze zwierzętami bez nadzoru dorosłych, a rodzice nie reagowali.

Ten mały piesek był prawdopodobnie maltretowany przez trzyletnie dziecko. To była żywa zabaweczka, z którą chłopiec mógł robić, co chciał. Dla szczeniaka te zabawy skończyły się tragedią, połamanymi łapkami.

Stan psychiczny pieska jest straszny, to zdewastowany ze strachu szczeniaczek. Gdy zbliża się do niego człowiek, odwraca głowę w drugą stronę i trzęsie się, jakby czekał na cios. 

Filipka czekają trzy skomplikowane operacje. Szczeniaczkiem zajmie się jeden z najlepszych chirurgów w Warszawie dr. Krajewski. Operacje na cieniutkich kościach szczeniaczka przy takim połamaniu to wirtuozeria chirurgii.

Operacje będą przeprowadzone, jeżeli zbierzemy na ratowanie Filipka ogromną sumę, czyli 10 tys. zł. Jeżeli nie zbierzemy, będziemy musieli podjąć decyzję o amputacji obu łapek.

Przygotowujemy dokumentację do prokuratury oraz sądu rodzinnego. Czy ten ośmiomiesięczny, maltretowany szczeniak może liczyć na Twoją pomoc? Pomyśl, Darczyńco, ile wycierpiał ten piesek, ile strachu i lęku przeżył w swoim króciutkim życiu. Jest już bezpieczny, jest w klinice całodobowej, czeka na operacje. Ale czy stanie na łapki zależy od Ciebie, Darczyńco. Prosimy w imieniu Filipka.

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 475 osób
15 533 zł (77,66%)
Brakuje jeszcze 4 467 zł
Wesprzyj