Tolik i Maniek zabrane z mrozu, bez jedzenia i wody - potrzebujemy funduszy na leczenie i kastrację psiaków

6 dni do końca
Wsparły 22 osoby
721 zł (36,04%)
Brakuje jeszcze 1 279 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 5 Grudnia 2019

Zakończenie: 5 Marca 2020

We wtorek odebraliśmy z okropnych warunków dwa małe, biedne psiaki - Tolika i Mańka. Siedziały w klatce na mrozie, bez jedzenia i wody, właścicielka to alkoholiczka.

Badania krwi wykazały odchylenia w morfologii i okazało się, że Maniek ma złamaną miednicę. Lekarz stwierdził, że to starsza sprawa, ale w dniu odbioru nie mógł stanąć na tą łapkę, strasznie cierpiał, widocznie właścicielka sprzedała mu kopniaka i temat powrócił... Złamanie nie jest operacyjne, więc pewnie będzie kulał do koca życia. Obecnie jest na lekach przeciwbólowych i antybiotyku. Do Tolika ktoś strzelał ze śrutu, ponieważ został zlokalizowany podbródku.

Maniek i Tolik mieli ogromne szczęście w nieszczęściu. Dziś spadł nam z nieba Anioł -Pani Ania, która wzięła ich do siebie na stałe. Chłopaki są bardzo ze sobą zżyte, mimo tego, co przeszły, kochają człowieka nad życie. Panią Anię wylizały ze szczęścia w podziękowaniu za jej wielkie serduszko i miłość, którą okazywała od pierwszej chwili. Będą miały jak u Pana Boga za piecem. Czekały na nie pełne miseczki, piękne legowiska. Dziś też przeszły pewnie pierwszą kąpiel w życiu. Dzień dla nich pełen emocji. Nareszcie śpią w ciepełku, szczęśliwe i wdzięczne. Oby takich Aniołów było więcej. Serdecznie dziękujemy Pani Aniu!

Nam została do opłacenia faktura na 1100 zł - wrzucimy, jak tylko ją dostaniemy. Dodatkowo psiaki będą wymagały szczepienia i kastracji. Prosimy o pomoc w opłaceniu leczenia i zabiegów. Dziękujemy!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
6 aktualnych zbiórek
63 zakończone zbiórki
6 dni do końca
Wsparły 22 osoby
721 zł (36,04%)
Brakuje jeszcze 1 279 zł
Wesprzyj