Projekt Sanktuarium Niedźwiedzia Wargacza

Wsparło 5 647 osób
48 178,11 zł (61,76%)
Brakuje jeszcze 29 821,89 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 24 Maja 2017

Zakończenie: 30 Grudnia 2021

"Mają podrygiwać ku uciesze tłumu. Jednak zanim rozpoczną swe podskoki, wargacze muszą przejść długie szkolenie: tak okrutne, że odbiera ono zdrowie, a także wzrok. Niedźwiedzie katusze są już w Indiach zakazane, jednak nadal z dużą częstotliwością zgłaszane są przypadki łamania i nie respektowania tego prawa, a setki oślepionych ofiar wciąż czeka na ratunek ..." (autor: Allan Hall, źródło: The Sun; cytaty za: onet.pl)

Ich historia jest tragiczna - choć misie uwielbiane są przez dzieci i dorosłych, to te niedźwiedzie mają "wyjątkowego pecha". Od wieków są one tresowane i zmuszane do występów w cyrku, a ich celem jest zabawianie cyrkowymi popisami ulicznych gapiów. Dziś możemy wynagrodzić im błędy naszego gatunku. To ludzie skalali losy wielu naszych futrzanych Przyjaciół. Fundacja Don Vittorio Foundation for Wild Animals składa w imieniu naszych niemych Przyjaciół apel o ratunek...

Czasy średniowiecza - plemienie pochodzenia cygańskiego wpadło na absurdalny pomysł wykorzystania tych jakże kochanych istot w celach zarobkowych. Popisy wargaczy prezentowano z początku przede wszystkim na dworach królewskich, ale z czasem stawały się one coraz bardziej popularne i zaczęto pokazywać je coraz szerszej publiczności. 

Okazuje się, że na terenach dotkniętych wtórnym analfabetyzmem, epoka średniowiecza wciąż nie ustaje. Oto, co my ludzie możemy dokonać dla pieniędzy i chwili sławy:

"Lily była jeszcze małym, puchatym kłębkiem, kiedy myśliwi zastrzelili jej matkę. Tak naprawdę chodziło im o małą, której czym prędzej przebito nozdrza grubym szydłem i przeciągnięto przez nie sznur. Potem zaczęły się „ćwiczenia”: nad ogniem rozgrzewano do czerwoności kawał blachy, łapki małej smarowano smalcem, mającym łagodzić oparzenia, po czym stawiano ją na rozżarzonym podłożu, zmuszając do „tańca” – czyli, tak naprawdę, do rozpaczliwych podskoków – w rytm piszczałki i bębna. Z czasem wyrobił się w niej odruch warunkowy: skrzeczące dźwięki oraz szarpanie za sznur oznaczały, że należy rozpocząć serię podskoków. Wszelki bunt tłumiony był w jeden sposób: tłuczeniem po głowie ciężką pałką..."

"Młodość przyniosła jej dwa niezapomniane doznania: wyrwanie pazurów parą kombinerek i wyłamanie kłów przy pomocy wciśniętego do pyska dłuta. Nocami spała przywiązana do słupka: ilekroć jej poraniony nos zaczynał się zabliźniać, przekłuwano go na nowo. Do jedzenia dostawała ochłapy, sznur, na którym była uwiązana, bezustannie ocierał jej kark i głowę. Na gałkach ocznych zaczęły jej rosnąć kolejne katarakty. Gdy skończyła pięć lat, widziała świat jak przefiltrowany przez mleczne szkło. Była praktycznie niewidoma ..." 

Nasza fundacja została powołana do życia, aby przeciwstawiać się wszelkim praktykom zabijania, okaleczania i jakiegokolwiek uwłaczania godności zwierząt. Analizując linię czasu na terenach m.in. Indii, ustalono miejsca nielegalnego przetrzymywania i tresowania tych niesamowitych zwierząt. Niestety, proceder tresury tańczących niedźwiedzi pomimo ogólnego prawnego zakazu do dziś jest jednak spotykany m.in. na terenach oddalonych od większych miast, a także przy szlakach turystycznych. Indie oczywiście zjawiskom takim zaprzeczają, ale w lokalnych materiałach prasowych wciąż można przeczytać o kolejnym "ostatnim" odebranym tańczącym niedźwiedziu.

Z czasem powstały "nowe trendy" upodlenia tych niesamowitych zwierząt. Wiele przekazów ukazuje, że niedźwiedzie te stały się częścią azjatyckich zabobonów. To właśnie dzięki temu wzrósł popyt na niedźwiedzie amulety, które produkowane są z żywych niedźwiedzi. "Trendem patologii" stała się także tzw. zupa ze stopy niedźwiedzia. Dostępna jest ona dla osób majętnych, którzy skłonni są zapłacić wysokie stawki za taką "ucztę". 

Przepis na zupę nakazuje odcięcie żywcem niedźwiedziej stopy, a następnie ugotowanie jej w wielkiej bali. Zupę gotuje się w obecności oprawcy, aby ten mógł znać wiek niedźwiedzia i czas obcięcia jego stóp przed ugotowaniem zupy. Im świeższe stopy i im młodszy niedźwiedź tym cena zupy jest większa.

W związku z powyższym musimy pomóc naszym kudłatym przyjaciołom. Zrodził się w naszych głowach pomysł taki, aby połączyć flagowy program ZOO, jakim jest EEP, z programem pomocowym. Kiedy nam się uda, będziemy mogli przetransportować do Polski, zarówno niedźwiedzie z programu EEP, jak i te poszkodowane przez los, a to z kolei wymaga realizacji skomplikowanego w rozwiązaniu Sanktuarium.

Nasza fundacja zawarła umowę z poznańskim ZOO, która mówi o zaprojektowaniu i wybudowaniu na jego terenie tego niesamowitego obiektu. Nie naprawimy całego świata, ale to właśnie dzięki Wam będziemy mogli uratować cały świat kilku istot...

Zwierzaki te nigdy Wam nie podziękują, nie obsypią Was też komplementami, ale każdy z nas uczestniczący w tej jakże ambitnej akcji będzie mógł poczuć skromną moc "odkupienia" części win i krzywd, którymi obdarował je nikt inny jak właśnie człowiek.

"To inteligentne stworzenia, które doświadczają ogromnych cierpień – mówi Heather o wargaczach. – Niemal wszystko, co spotyka je z ręki człowieka to przemoc i cierpienie..." Być może wspólnie uda nam się przywrócić im choć trochę godności.

Obecnie prowadzimy już kilka kampanii na rzecz zwierząt np. w Poznaniu na terenie ZOO Poznań budujemy Obiekt Reintrodukcji Lamparta Perskiego, edukujemy, wspomagamy szpitalną edukację prowadzimy rozbudowany program "Misie Dzieciom" dedykowany przewlekle chorym małym pacjentom.

W związku z powyższą realizacją zwracamy się z prośbą o pomoc w sfinansowaniu tego jakże ważnego projektu. Rozpoczynamy zbiórkę na pierwszy etap inwestycji - budowy Sanktuarium dla niedźwiedzi wargaczy - czyli sporządzenie projektu budowlanego oraz przygotowanie map geodezyjnych i badań geologicznych gruntu.

 

Kochajmy pomagać i sprawmy, by nasze przyszłe pokolenia korzystały z obfitości i rożnorodności gatunków zwierząt, przy jednoczesnym ich poszanowaniu. Zmieniajmy zatem świat małymi kroczkami i cieszmy się z podarowanego lepszego kawałka życia... Do udziału w akcji zachęca nasza Pani ambasador niedźwiedzica Cisna :-) 

Organizator
2 aktualne zbiórki
3 zakończone zbiórki
Wsparło 5 647 osób
48 178,11 zł (61,76%)
Brakuje jeszcze 29 821,89 zł
Wesprzyj