Żeby mogła żyć długo i szczęśliwie z innymi końmi...

12 dni do końca
Wsparło 8 osób
630 zł (4,84%)
Brakuje jeszcze 12 370 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 13 Stycznia 2021

Zakończenie: 28 Stycznia 2021

13 Stycznia 2021, 19:10
Dzięki stałemu darczyńcy możemy zmniejszyć kwotę zbiórki

Jeden z naszych stałych darczyńców zadeklarował wpłatę 2 tysięcy na źrebkę, w związku z tym możemy zmniejszyć kwotę <3

O małej klaczy dowiedziałam się w sobotę 9 stycznia o 19 od znajomej. Hodowca przyniósł ją do weterynarza, żeby ją uśpić. Weterynarz, nie chcąc tego zrobić, szukał pomocy. Mała klacz rasy sztumskiej straciła przy porodzie o 3 w nocy matkę. Nikt nie podał jej siary, karmiono ją mlekiem krowim z wodą i siemieniem lnianym lub mlekiem innej klaczy, ale mającej już miesięczne źrebię.

Źrebięta bez siary dostają sepsy i szybko umierają. 

Wiem, jakim ogromnym wyzwaniem jest odchowanie źrebaka bez matki. Prawie 3 lata temu odchowywaliśmy tak Ptysia. Było to bardzo kosztowne przedsięwzięcie. Zastanawialiśmy się, czy się podjąć, czy nie, ale gdzieś z tyłu głowy wiedziałam, że życie zwierzęcia jest ważniejsze niż zmęczenie czy koszty.

Życie zwierząt jest celem nadrzędnym. 

Dwie godziny na telefonie i udało mi się załatwić małej miejsce u dr. Ani Biazik w klinice Maćka Przewoźnego w Buku pod Poznaniem. Na ratunek przyszedł też Artur Furkacz i o 21 wsiadł w auto, aby zawieźć dziewczynkę do kliniki. Pierwsza noc była straszna dla lekarzy: leki, surowica, antybiotyki - koszt 3000 zł tylko za tę jedną noc. Ale mała klacz chciała żyć, chciała jeść. Niestety pojawiła się też temperatura. 

W poniedziałek wiedzieliśmy już, że są duże szanse, że przeżyje. Mogliśmy dać jej imię - od 11 stycznia jest Modeną :-) 

Zaczęły się też poszukiwania matki zastępczej. Znalezienie jej i szansa, że klacz przyjmie Modenę, graniczyło z cudem, ale zaangażowani lekarze z kliniki znaleźli klacz, która straciła w sobotę źrebię po porodzie. Znalezienie matki karmiącej nie tylko ułatwiłoby życie, ale też gwarantowało prawidłowe wychowanie małej i pozwalało na znaczne obniżenie kosztów. Do czasu znalezienia matki zastępczej koszt jednej doby w klinice wynosił 700 zł plus koszty mleka i leków. Gdyby udało się znaleźć matkę zastępczą, to ten koszt spadłby do 100 zł za dobę (plus leki). 

We wtorek zdarzył się nasz cud. Cud pozwalający wierzyć, że nawet tak nierozsądne decyzje jak ratowanie życia źrebaka mają sens. Przyjechała klacz, doświadczona matka źrebiąt. Po godzinie od zapoznania wiedzieliśmy już, że zaakceptowała Modene i ją wychowa.

Dalsze plany? Matka zastępcza i Modena za 1,5 tygodnia wrócą do naszej stajni. Do tego czasu muszą być w klinice. Modena czeka na podklejenie kopytek, bo ma problemy i krzywe tylne nóżki. Lekarze chcą też być pewni, że jej gorączka już na stałe spadnie i klaczka będzie miała szansę bezpiecznie dorastać w naszej stajni. 

Koszt całego pobytu źrebki w klinice, po obniżeniu ceny z 700 zł na 100 zł plus leki wyniesie za ten okres około 10 tys. zł. Do tego dochodzi koszt transportu w obie strony (Modena jechała spod Mińska Mazowieckiego do Poznania, a później z Poznania będzie wracała do Lisówka pod Grójcem)

Pandemia spowodowała ogromne straty w liczbie darowizn, niezbędnych do utrzymania ponad 150 naszych podopiecznych.  Będę ogromnie wdzięczna za pomoc w opłaceniu rachunku za życie klaczki.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
4 aktualne zbiórki
50 zakończonych zbiórek
12 dni do końca
Wsparło 8 osób
630 zł (4,84%)
Brakuje jeszcze 12 370 zł
Wesprzyj